Dzikie wybrzeże Costa Brava.

Hiszpańska Costa Brava ciągnie się od Barcelony po granicę z Francją. Poszarpane skały schodzące wprost do morza kryją malownicze zatoczki. Nie brakuje tutaj też wspaniałych zabytków.

Północna część wybrzeża zachwyca zatokami z turkusowo-niebieską wodą, w południowej części znajdują się piękne piaszczyste plaże i gaje piniowe. Katalończycy tę część wybrzeża nazywali dzikim, czyli Costa Brava i tak o nim się mówi. Największym miastem Katalonii jest jej stolica, Barcelona. Miasto wciśnięte pomiędzy morze a wzgórza, zachwyca kamiennym starym miastem (dzielnicą gotycką), szeroką Ramblą (aleją spacerową) i fascynującymi budowlami Antonia Gaudiego. To właśnie niezwykle budowle w Barcelonie zapewniły mu pozycję najbardziej oryginalnego architekta XX wieku.

Costa Brava

W budynkach Gaudiego nie ma linii prostych - ściany falują, a kolumny odchylają się od pionu. Duże płaszczyzny są wykładane kolorowymi kamyczkami i szkiełkami. Jedna z jego prac - górujący nad miastem kościół Sagrada Familia (Świętej Rodziny) stał się symbolem Barcelony. Świątynia, która wygląda jak usypana z mokrego piasku, jest w budowie od 1882 r. Ma zostać ukończona w 2026 r., w setną rocznicę śmierci artysty. Z Costa Brava związany jest również inny światowej sławy artysta - Salvador Dali. W Figueres, w którym artysta urodził się w 1904 r., zgromadzono pokaźną kolekcję jego zdumiewających prac. Warto wybrać się też do małej Girony, której katedra słynie z najszerszej pojedynczej nawy na świecie.

costa-bravaAby zobaczyć najprawdziwsze dzikie wybrzeże, trzeba popłynąć w rejs statkiem (np. z Blanes do Tossy). Krajobrazy zapierające dech w piersiach można zobaczyć także jadąc samochodem słynną nabrzeżną drogą z Lloret de mar do Sant Feliu de Guixos. Na wybrzeżu Katalonii są idealne warunki dla wszelkich sportów wodnych. Popularne jest zwłaszcza nurkowanie. Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć groupery, barakudy, scorpionfish i ośmiorniczki.

Mini informator

Średnia temperatura powietrza w Katalonii w październiku wynosi ok. 20 stopni C.

Do Barcelony dostaniemy się samolotem na lotnisko El Prat Llobregat. Znajduje się ono 12 kilometrów od Barcelony. Można też przylecieć do Gerony.

Po Barcelonie możemy poruszać się metrem, autobusami, taksówkami i… kolejkami linowymi.

W Katalonii mówi się dwoma językami: katalońskim i hiszpańskim.

Młodzież poniżej 17 lat nie może kupować alkoholu i tytoniu.

Pobyt dłuższy niż 90 dni trzeba zgłosić na policji.

Warto spróbować alioli - kremu z czosnku i oliwy.

W Katalonii obowiązuje sjesta. Odbywa się pomiędzy godziną 14 i 15, a po niej jest czas… odpoczynku (sklepy są wówczas zamknięte). Kolację jada się około godziny 21.

Tags: , ,

No Comments

Na Podlasie, zanim odlecą bociany.

Na porośniętej lasami i torfowiskami ziemi, poprzecinanej strumykami i rzekami, stoją zgodnie obok siebie cerkwie, kościoły, synagogi i meczety. A nad nimi szybują bociany. Warto tam pojechać, nim odlecą do ciepłych krajów.

Podlasie to tajemnicza, pełna uroku kraina, w której splotły się przed wiekami dzieje Polaków, Żydów, Białorusinów i Tatarów. Podróż rowerami zajęła nam dwa dni, przejechaliśmy dwieście kilometrów. Po drodze drewniane wsie i krymska osada, piękny Tykocin i obronny Osowiec, bezkresne torfowiska i mnóstwo bocianów. Wyruszamy przecież Podlaskim Szlakiem Bocianim.

ROWEROWYM SZLAKIEM
Zaczynamy we wsi Narewka na północnym skraju Puszczy Białowieskiej. Szutrowa droga wiedzie przez las. Podlaski Szlak Bociani powstał z inicjatywy miejscowych ornitologów na początku tego wieku. Połączył Białowieżę z Goniądzem, wkrótce ma być przedłużony do Lipska i Wigierskiego Parku Narodowego. Na razie liczy 206km.


Obejrzawszy w internecie stronę Greenways, spodziewaliśmy się trasy opatrzonej czytelnym logo z bocianem. Tymczasem już przed Lewkowem, na trzecim, może czwartym kilometrze, trafiamy na nieoznakowaną krzyżówkę. Kierunek wskazują nam starsze kobiety wygrzewające się na przyzbie. Podobna sytuacja powtórzy się wielokrotnie. Szlak Bociani to po prostu czerwony szlak rowerowy, a znaki często umieszczane są na prostych odcinkach zamiast na rozstajach. Za to co kilkadziesiąt kilometrów są tablice informacyjne z mapą (warto ją wydrukować zawczasu z internetu, nieodzowna jest też dobra mapa drogowa).

Przed Eliaszukami pojawia się kiepska nawierzchnia - piach posypany skruszoną cegłą. Odtąd będziemy na nią skazani niemal przez cały czas. Wiele odcinków Bocianiego Szlaku jest nieprzejezdnych dla rowerów z cienkimi oponami, inne prowadzą mało uczęszczanymi szosami. I nie jest prawdą informacja, że po ekoszlaku nie można poruszać się samochodem.

na Podlasie, zanim odlecą bociany

CERKWIE WŚRÓD ŁĄK
W Suszczy zaczynamy doceniać, że wybraliśmy się na Podlasie. Kręta Narewka łączy się tu z Narwią. Rzeki tworzą granatowe rozlewiska srebrzące się w pełnym słońcu. Z szuwarów wystają łabędzie szyje, po łąkach hasają źrebaki. Drewniane chaty w Odrynkach zwiastują jeszcze wspanialszą architekturę Trześcianki, gdzie każdy dom ma rzeźbione wiatrownice, naroża i okiennice. Nad wioską króluje cerkiew św.Michala Archanioła (1864 -67) w kolorze mlecznej czekolady, otoczona grubym, bielonym murem. Nieco dalej, w Puchłach, znajduje się Sanktuarium Opieki Matki Boskiej. Cerkiew zbudowano w latach 1913-19, ale zapiski o cudownych uzdrowieniach i pierwszej świątyni w tym miejscu pochodzą z połowy XVIII w. Szlak wiedzie do pięknych - nie tylko z nazwy - Ciełuszek i Kaniuków. Każda wioska to kilkanaście chat, niektóre kryte strzechą. W co drugim gospodarstwie gniazdo, z którego dochodzi bociani klekot.

Piaszczysta, nieoznakowana ścieżka odbija w lewo od drogi na Ryboły, przy stalowym moście przecina szosę nr 19 i prowadzi do Kozanów, gdzie z niewielkiego wzgórza patrzy na rzekę kolejna drewniana cerkiew - tym razem błękitna. Następne są Czerewki, w lesie za Doktorcami łatwo odnaleźć kurhany, a w Zawykach - pozostałości średniowiecznego grodziska.

Tags:

No Comments